Gdzie jedzenie, tam też dom

Mówi się, że najlepiej “przez żołądek do serca”. Mówi się też, że “młodość przemija, uroda przemija, ale głód pozostaje”. To fakt. Jako ludzie mamy tendencję do tego, by czuć się dobrze tam, gdzie możemy dobrze zjeść. Czujemy się wtedy w pewien sposób bezpieczniej, lepiej i ufniej wobec gospodarzy. Wychodząc z tego założenia, Agnieszka Maciąg napisała książkę “Dom pełen miłości. Przepisy na cztery pory roku” (https://www.taniaksiazka.pl/dom-pelen-milosci-przepisy-na-cztery-pory-roku-agnieszka-maciag-p-1564255.html). Jest to pozycja inspirowana czytelnikami, którzy pragnęli urozmaicić swoją kuchnię o każdej porze roku. A autorka postanowiła spełnić ich małe marzenie.

Czy to tylko jedzenie?

W dzisiejszym świecie rzadko mamy okazję ze sobą rozmawiać i wymienić więcej zdań niż przelotne “Co słychać?”. Jesteśmy zabiegani, mamy swoje życia i obowiązki. Wspólne posiłki sprawiają, że rodzina i przyjaciele mogą usiąść razem przy jednym stole i porozmawiać troszkę dłużej, pośmiać się i poczuć tę miłość, jaka panuje w domu. Właśnie to poczucie wspólnoty, przyjaźni i ciepła przyświecało autorce, kiedy pisała książkę. Autorka wysyła do nas pewnego rodzaju listy, dzieląc się swoim doświadczeniem, dotyczącym budowania silnych więzi międzyludzkich. Jak sama mówi, pragnęła, by ludzie mogli znowu się spotkać w jednym punkcie i wspólnie skupić na czymś przyjemnym. Jedzenie jest dobrym pretekstem do bycia razem.

Przepisy dla każdego


Cztery pory roku dają bardzo dużą przestrzeń do stworzenia wielu przepisów, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Każda osoba ma inne preferencje, możliwości, alergie. W książce znajdziemy przepisy i przepisy mięsne, i wegetariańskie, wegańskie. Są przepisy dla alergików i dzieci, które często wybrzydzają w jedzeniu i ciężko im dogodzić. Różnorodność przepisów sprawia, że możemy zatracić się w nowych smakach i połączeniach, których jeszcze nie dane nam było odkryć. To wszystko sprawia, że nasza kuchnia staje się bardziej kreatywna, smaczniejsza i ciekawsza. To ważne, kiedy chcemy budować silną, rodzinną atmosferę przy stole, gdzie zasiada dużo osób, a każda ma inny pogląd na kwestie żywieniowe.